poniedziałek, 11 kwietnia 2016

Rodzina 500+ przez bankowość elektroniczną


1 kwietnia ruszył rządowy program pomocy państwa w wychowywaniu dzieci. Wnioski o świadczenie 500+ będzie można składać w formie papierowej w ośrodku pomocy społecznej lub urzędzie gminy oraz przez Internet poprzez platformy e-administracji i bankowość elektroniczną. To właśnie ten ostatni sposób wydaje się najwygodniejszy i najprostszy.

„Rodzina 500+” to projekt zakładający wypłatę po 500 zł miesięcznie na każde drugie i kolejne dziecko, a także na pierwsze, jeśli dochód w rodzinie nie przekracza 800 zł na osobę. Jeżeli członkiem rodziny jest dziecko niepełnosprawne, świadczenie będzie wypłacane, gdy dochód nie przekracza 1200 zł. Natomiast potwierdzenie progu dochodowego będzie konieczne jedynie w przypadku ubiegania się o świadczenie na pierwsze dziecko. Przy obliczaniu dochodu na członka rodziny brane będą pod uwagę dzieci do 25. roku życia, jeśli wciąż mieszkają z rodzicami, a świadczenia mają być wypłacane do momentu ukończenia przez dziecko 18. roku życia.

Co ważne, świadczenie będzie przysługiwało również rodzicom samotnie wychowującym dzieci i opiekunom prawnym oraz rozwodnikom, z którymi dziecko mieszka i na których utrzymaniu się znajduje. Ponadto, o ustalenie prawa do świadczenia wychowawczego wnioskować mogą rodziny żyjące w nieformalnych związkach, sprawujące pieczę zastępczą oraz tzw. rodziny patchworkowe.

Wnioski można składać od 1 kwietnia w ośrodkach pomocy społecznej, natomiast jeśli miasto nie posiada takiego ośrodka – w urzędzie gminy lub miasta, ale także poprzez bankowość internetową w niektórych bankach. Polskie banki obecnie dostosowują swoje systemy informatyczne do nowych regulacji, które umożliwią szybkie i wygodne składanie wniosków online.

Składanie wniosku za pośrednictwem bankowości elektronicznej odbywa się poprzez logowanie w odpowiedniej zakładce i uzupełnienie wniosku. Po wypełnieniu wniosku, wnioskodawca otrzyma jedynie potwierdzenie, że został on złożony, a z urzędu gminy nadejdzie list zawierający decyzję o ewentualnym przyznaniu świadczenia. Warto również wspomnieć, że wnioskowanie o świadczenie 500+ nie wymaga od nas składania podpisu elektronicznego.

Świadczenia pochodzące z programu Rodzina 500+” będą wypłacane przez urząd miasta, gminy, ośrodek pomocy społecznej lub gminne centra do realizacji świadczeń, w sposób dogodny dla rodziców i opiekunów prawnych - przelewem na konto lub w gotówce.

poniedziałek, 4 kwietnia 2016

500 zł na dziecko przez internet


O 500 zł świadczenia na drugie i kolejne dziecko można wnioskować również online. Ponad 170 tys. wniosków o środki z programu "Rodzina 500 plus" zostało złożonych właśnie przez internet tylko przez pierwsze 3 dni obowiązywania programu. 

Przed godz. 7.00 w poniedziałek - jak podało PAP biuro prasowe ministerstwa rodziny - było już 177 tys. wniosków. Wnioski nie wpływają już w tak szybkim tempie, jak w piątek, ale ich liczba sukcesywnie rośnie. 

Pierwsze decyzje odnośnie przyznania środków w ramach programu zostały już wydane i pieniądze są w drodze. Są takie miejscowości, gdzie już w piątek było kilkadziesiąt wydanych decyzji.

Świadczenie wychowawcze w wysokości 500 zł przysługuje na pierwsze dziecko, gdy dochód w rodzinie nie przekracza 800 zł, lub 1200 zł, gdy dziecko jest niepełnosprawne; na drugie i kolejne dziecko w rodzinie - niezależnie od dochodów. Świadczenia wypłacane będą do ukończenia przez dzieci 18 roku życia. Wnioski o świadczenie można składać – oprócz ZUS - m.in. przez bankowość elektroniczną, a także w formie papierowej - w samorządach i na poczcie.

czwartek, 31 marca 2016

Trudna walka z hejterami w internecie


Procesy o zniesławienie w sieci są długie i kosztowne. Ofiary bronią się więc, upubliczniając dane hejtera. Nie zawsze jednak osiągają zamierzony cel.

Egzekwowaniem przestrzegania przepisów prawa zajmują się powołane do tego organy i zawsze można je zawiadomić o nieprawidłowościach. Ujawnienie bowiem danych osobowych wymaga zawsze podstawy prawnej.

Za upublicznieniem danych hejtera może przemawiać jednak działanie w stanie wyższej konieczności. Odparcie bezprawnego ataku na cześć w sieci jest niemożliwe innymi metodami. Batalie sądowe o ujawnienie danych przez administratora trwają latami.

Każdy, kto decyduje się na upublicznienie czyichś danych osobowych wraz z komentarzem, musi mieć świadomość, że może to oznaczać naruszenie dóbr osobistych. O tym, czy do tego doszło, orzekają sądy zgodnie z procedurą cywilną. Jednocześnie osoby, które uważają, że naruszone zostało ich prawo do ochrony danych osobowych, mogą wnieść skargę do GIODO.

Dochodzenie zaś roszczeń przez hejtera w takich okolicznościach byłoby sprzeczne z zasadami współżycia społecznego i można je uznać za nadużycie praw podmiotowych, szczególnie wówczas, gdy pokrzywdzony ujawnia niewiele danych, a sam nie dopuszcza się pomówienia. Trzeba jednak uwzględnić, że odporność na krytyczne komentarze u osób publicznych (polityków czy celebrytów) powinna być podwyższona. Dlatego wyważenie praw hejtera i osoby ujawniającej jego dane będzie bardzo trudne.

Sytuacja jest inna, gdy ujawnia się komentarz hejtera opatrzony jego imieniem i nazwiskiem, korzystając z odpowiednich funkcji portali społecznościowych. Jeżeli ktoś posługuje się swoimi prawdziwymi danymi i zamieszcza komentarz, to niejako godzi się na to, że jego wypowiedź zostanie zacytowana, a inni internauci bez problemu odnajdą inne ogólnodostępne w jego profilu dane.

piątek, 18 marca 2016

Reklamacja przesylek również przez internet

Jeżeli przesyłka nie dojdzie na czas albo zostanie uszkodzona, będzie można ją można reklamować w formie elektronicznej, a nie tylko tradycyjnej.

Minister infrastruktury i budownictwa pracuje nad projektem nowelizacji rozporządzenia w sprawie ustalenia stanu przesyłek oraz postępowania reklamacyjnego. Szef resortu chce, by klienci niezadowoleni z usług przewoźnika mogli składać reklamacje w formie elektronicznej oraz w ustnej do protokołu. Chodzi o przewoźników: kolejowych, drogowych oraz żeglugi śródlądowej. 

Projekt uchyla również obowiązek załączania do reklamacji oryginałów dokumentów potwierdzających zawarcie umowy przewozu. W zamian wystarczyłoby podać w treści reklamacji numer lub inne dane umożliwiające identyfikację dokumentu. W razie braku takich danych do reklamacji trzeba dołączyć kopię dokumentów.

Zmiany mają wejść w życie po upływie 14 dni od publikacji.

środa, 2 marca 2016

Wniosek o udostępnienie informacji publicznej bez podpisu elektronicznego.


W myśl ustawy o dostępie do informacji publicznej (dalej: ustawa) informacja taka powinna być udostępniona w terminie 14 dni od dnia wnioskowania albo powinna zostać w tym terminie wydana decyzja odmowna. Zgodnie z art. 5 ustawy udostępnianie takich dokumentów może zostać ograniczone jedynie ze względu na ochronę informacji niejawnych lub innych chronionych tajemnic. Co więcej, podanie w formie elektronicznej nie musi być uwierzytelnione e-podpisem.

niedziela, 21 lutego 2016

Kara za obraźliwe komentarze w internecie



Na karę dwóch miesięcy więzienia w zawieszeniu na dwa lata oraz 800 zł grzywny skazał w czwartek sąd w Lublinie 30-letnią Olgę K. za obraźliwy wobec uchodźców z Syrii wpis na portalu społecznościowym. Kobieta przyznała się do winy. 

Sprawa dotyczy wpisu z września 2015 roku. Pod filmem pokazującym imigrantów z Syrii na Węgrzech pojawił się komentarz: „Brudasy pier.... Jeszcze pomocą gardzą. Do gazu". Przedstawiciele stowarzyszenia Otwarta Rzeczpospolita zawiadomili prokuraturę. Śledczy ustalili, że autorką wpisu jest 30-letnia bezrobotna Olga K. z Lublina. Kobieta przyznała się do winy, wystąpiła do sądu z wnioskiem o dobrowolne poddanie się karze bez przeprowadzania procesu. Sąd Rejonowy Lublin -Zachód ten wniosek uwzględnił.

Uznał ją za winną popełnienia przestępstwa nawoływania do nienawiści na tle różnic rasowych i narodowościowych wobec imigrantów z Syrii i publicznego znieważenia ludności pochodzenia 
syryjskiego, których nazwała w sposób pogardliwy i obraźliwy. Sędzia Marta Marczewska w uzasadnieniu wyroku podkreśliła, że przy wymierzaniu kary sąd miał na uwadze znaczny stopień społecznej szkodliwości tego rodzaju czynów. „Takie czyny jak te, zdarzają się coraz częściej, podobne wpisy są coraz częściej zamieszczane na różnych portalach" - zaznaczyła sędzia.

Olga K. nie była wcześniej karana, co sąd uznał za okolicznością łagodzącą. „Oskarżona stwierdziła, że nie zdawała sobie sprawy z tego, że taki wpis może to doprowadzić do takich konsekwencji, że sprawa może znaleźć się sądzie" – dodała sędzia Marczewska. Sąd zobowiązał też kobietę „do informowania sądu na piśmie o przebiegu okresu próby, raz na trzy miesiące". Ogłoszony w czwartek wyrok jest nieprawomocny.

sobota, 23 stycznia 2016

Prawo autorskie UE dla muzyki, książek, gier, filmów w internecie


Komisja Europejska w końcu przygotowała projekty dyrektyw, które rozwiązują wiele problemów związanych z obrotem treści cyfrowych.

Nieco ponad rok temu (25 grudnia 2014 r.) przez implementację dyrektywy 83/2011 ustawą o prawach konsumenta wprowadzono do polskiego prawa nowy rodzaj dobra obrotu gospodarczego – treści cyfrowe. Ani polski, ani europejski prawodawca nie sformułował w żadnym przepisie exemplum treści cyfrowych. Jedynie w preambule do dyrektywy 2011/83 zostały wymienione ich przykłady: programy komputerowe, aplikacje, gry, muzyka, nagrania wizualne lub teksty, bez względu na to, czy dostęp do nich osiąga się przez pobieranie czy poprzez odbiór danych przesyłanych strumieniowo, na trwałym nośniku czy przy użyciu jakichkolwiek innych środków.

Z jednej strony należy się cieszyć, że po wielu latach uwag doktryny wprowadzono trzeci rodzaj obrotu gospodarczego (obok towarów i usług), z drugiej obecne przepisy nie regulują w pełni tej problematyki, w szczególności w zakresie odpowiedzialności za wady treści cyfrowych. Nie jest to wyłącznie problem polskiego ustawodawcy. Dlatego też Komisja Europejska 9 grudnia 2015 r. przedstawiła projekty dwóch nowych dyrektyw. Pierwszy – o niektórych aspektach umów sprzedaży zawieranej online i na odległość. Druga to dyrektywa w sprawie niektórych aspektów umów o dostarczanie treści cyfrowych COM(2015) 634 final 2015/0287 (COD).

Projekt dyrektywy wypełnia pierwszy filar, zgodnie z którym dla jego realizacji konieczne jest zniesienie najważniejszych różnic między światem wirtualnym i rzeczywistym, aby usunąć bariery w transgranicznej działalności internetowej. Komisja zauważa w strategii, że w odniesieniu do wadliwości treści cyfrowych zakupionych online w internecie (np. e-booków) właściwie w żadnych przepisach europejskich nie ma właściwej regulacji i tylko niektóre państwa członkowskie regulują tę problematykę. Jednolite nowoczesne przepisy w tym zakresie zachęcą przedsiębiorców do transgranicznego handlu (57 proc. przedsiębiorców podnosi, że gdyby te same przepisy dotyczące handlu elektronicznego obowiązywały w całej UE, rozpoczęłoby sprzedaż transgraniczną).

W strategii wskazano, że konsumenci UE mogliby co roku zaoszczędzić ok. 11, 7 mld. euro, gdyby kupując w internecie, mieli dostęp do pełnej gamy produktów i usług oferowanych w UE. Co istotne, 61 proc. konsumentów ma zaufanie do firm prowadzących sprzedaż w internecie, jeżeli mają siedzibę w tym samym państwie członkowskim, ale już tylko 38 proc. ma zaufanie do sprzedawców internetowych w innym państwie i tylko 7 proc. małych i średnich przedsiębiorstw prowadzi sprzedaż transgraniczną.

Projekt dyrektywy określa zasady dotyczące umów o dostarczanie treści cyfrowych do konsumenta. Reguluje kwestię odpowiedzialności w przypadku wadliwości dostarczonych treści cyfrowych oraz wskazuje na sposoby wypowiedzenia takich umów i okres, w którym dostawca będzie odpowiedzialny za niezgodność dostarczonych treści z umową. Przepisy dyrektywy mają mieć również zastosowanie do produktów cyfrowych stworzonych przez dostawcę zgodnie ze specyfikacją podaną przez konsumenta (na indywidualne żądanie). Przy tym ma nie mieć znaczenia, na jakim nośniku (trwałym, w tym także poprzez pocztę elektroniczną, fizycznym, czy też dystrybuowane online) zawarte są treści cyfrowe.

Zaproponowany projekt dyrektywy umożliwia sprzedawcy prowadzenie swojej działalności na podstawie jego prawa krajowego, równocześnie wprowadza harmonizację i ujednolicenie regulacji dotyczących umów o dostarczenie treści cyfrowych. Takie jednolite przepisy spowodują, że sprzedawcy nie będą się obawiali, a przez to nie będą zniechęceni do sprzedaży transgranicznej na rynku wewnętrznym. Uwzględniając przy tym pełną harmonizację w zakresie dyrektywy 83/2011, zmieniającą dyrektywę Rady 85/577/EWG oraz dyrektywę 97/7/WE i jednolitość w zakresie obowiązków informacyjnych, zawierania umów online, prawa odstąpienia i kosztów z tym związanych, powstanie jeden, i to ujednolicony, rynek treści cyfrowych w Europie.